The moment of silence - ocena użytkownika

Co myślisz o grze?

10. Idealna pod każdym względem
1
8%
9. Prawie doskonała
2
15%
8. Świetna z małymi niedociągnięciami
0
Brak głosów
7. Dobra, ale czegoś jej brakuje
4
31%
6. Mogłaby być troszkę lepsza
3
23%
5. Niczym specjalnym się nie wyróżnia
1
8%
4. Więcej wad niż zalet
1
8%
3. Mogło być jeszcze gorzej
0
Brak głosów
2. Kiepska, to mało powiedziane
1
8%
1. Szkoda pieniędzy i zachodu
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 13

Awatar użytkownika
Izysnofret
Przyjaciel forum
Posty: 234
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 14:08
Lokalizacja: Kraków
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 1 raz
Płeć: Kobieta

The moment of silence - ocena użytkownika

Postautor: Izysnofret » 07 stycznia 2012, 16:43

Obrazek

Mile widziane uzasadnienie oceny

Awatar użytkownika
alexandra
Przyjaciel forum
Posty: 373
Rejestracja: 08 marca 2012, 11:11
Lokalizacja: Toruń
Podziękował(a): 5 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 1 raz
Płeć: Kobieta

Re: The moment of silence - ocena użytkownika

Postautor: alexandra » 13 marca 2012, 15:09

Nie jest to może wybitne dzieło sztuki jeśli chodzi o gry przygodowe, natomiast dość dobrze mi się grało w tą gierkę. Jest sporo minusów, ale też i plusy się znajdą. Ogólnie daję tej grze 7/10.

Zalety:
* futurystyczna fabuła
* muzyka (dla mnie rewelka!)
* śliczne filmiki
* jak dla mnie profesjonalny dubbing, głosy fajnie pasowały do postaci
* dialogi - jest ich dużo i są one długie, ale nie są idiotyczne, wręcz przeciwnie

Wady:
* zagadka z antenami - zero logiki, bezsensowne łażenie
* troszkę uboga grafika, mimo że jest dużo lokacji są one... po prostu nijakie, bez życia
* koszmarna praca kamery! oraz sterowanie
* rzeczywisty czas pracy mikrofalówki i windy.

Awatar użytkownika
Prymus
Poszukiwacz Przygód
Posty: 152
Rejestracja: 28 lutego 2012, 16:24
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Mężczyzna

Re: The moment of silence - ocena użytkownika

Postautor: Prymus » 13 marca 2012, 15:25

4/10

Druga co do najgorszych przygodówek w jaką grałem. Cała pierwsza połowa gry nudna, później zaczyna robić się ciekawiej i końcówka znowu nudna. Zacząłem korzystać z solucji tylko po to, żeby mieć ją już z głowy. A to, że nie lubię Science Fiction dolało oliwy do ognia.
"Nigdy nie kłóć się z idiotą, bo najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem."

qwerty
Publicysta
Posty: 1115
Rejestracja: 28 lutego 2012, 15:45
Otrzymał(a) podziękowania: 8 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: The moment of silence - ocena użytkownika

Postautor: qwerty » 14 marca 2012, 00:15

Tym razem krótko:

+ gra futurystyczna (rzadkość w tym gatunku)
+ grafika
+ różnorodność lokacji
+ cut-scenki
+ udźwiękowienie
+ dialogi (poza początkiem)
+ animowana zmiana kamery w obrębie lokacji (występują sporadycznie)

- nużące dialogi (na początku)
- brak oznaczeń miejsc zmiany kamery/lokacji (trzeba każdą nową lokację przeszukać bohaterem, a czasami trochę to trwa)
- czasami bezsensowne wyszukiwanie ścieżek (pathfinding)
- mikrofalówka (ustawiłem ją na 4min i musiałem tyle czekać czasu rzeczywistego, a jakbym ustawił 0,5h?)
- końcowa zagadka (za dużo biegania)
- fragment ze sterowaniem Debbie dodany na odczepnego
- polonizacja (łamanie wierszy, wielokropki i błędy w tłumaczeniu)

Ocena: 6/10


@Prymus:
Skoro nie lubisz sci-fi, to po co w to grałeś? Ja nie lubię rodzynek i nie kupuję ciastek z nimi. Nie biorę nawet za darmo.
Na tapecie:
Przygodówka: Space Bar / Professor Leyton and the Diabolical Box (NDS)
RPG: Final Fantasy (PSP)
Taktyczna: Front Mission (SNES)
Survival Horror: Silent Hill
FPS: Half-Life 2: Episode 2
Akcja: Little Nightmares: Secrets of the Maw
Logiczna: Babel Tower

Awatar użytkownika
Prymus
Poszukiwacz Przygód
Posty: 152
Rejestracja: 28 lutego 2012, 16:24
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Mężczyzna

Re: The moment of silence - ocena użytkownika

Postautor: Prymus » 14 marca 2012, 00:33

qwerty pisze:@Prymus:
Skoro nie lubisz sci-fi, to po co w to grałeś? Ja nie lubię rodzynek i nie kupuję ciastek z nimi. Nie biorę nawet za darmo.


Gra kosztowała mnie cztery złote, a TLJ również ma elementy Science Fiction i bardzo mi się podobała. Umiem odróżnić dobre sci-fi od złefo sci-fi.
"Nigdy nie kłóć się z idiotą, bo najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem."

Awatar użytkownika
Adam_OK
Moderator
Posty: 2581
Rejestracja: 24 lutego 2013, 10:28
Lokalizacja: Ząbki koło Warszawy
Podziękował(a): 50 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 33 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: The moment of silence - ocena użytkownika

Postautor: Adam_OK » 25 lutego 2013, 19:29

OCENA GRY: 7/10
ZALETY:
+niezła fabuła
+muzyka
+grafika
+animacje
+bieganie po schodach ;)J
+polonizacja
WADY:
-za dużo dialogów
-za mało zagadek
-problemy z interfejsem
Czasem trzeba się cofnąć, aby móc pójść dalej.
Moja lista gier ukończonych
W sprawach forum i www piszcie: adam_ok(at)przygodomania.pl

Awatar użytkownika
winstonsmith
Obserwator
Posty: 51
Rejestracja: 24 września 2013, 10:45
Podziękował(a): 20 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 1 raz
Płeć: Nieokreślona

Re: The moment of silence - ocena użytkownika

Postautor: winstonsmith » 24 września 2013, 12:01

Absolutnie jedna z najlepszych moim zdaniem gier p&c :oklaski: 10/10
Nie będę się rozpisywał w zachwytach nad grą bo w sieci jest kilka dobrych, rozbudowanych recenzji gry, które na pewno zachęca do grania. I ja zachęcam bo naprawdę warto:
+ klimatyczna muzyka i dźwięki wprowadzające atmosferę tajemniczości i odrobinę niepokoju
+ grafika jest zaledwie poprawna ale wystarczy żeby pokazać nam + ciekawe lokacje
+ dialogi (jest ich dużo i bardzo dobrze bo są ciekawe i zawsze wnoszą coś do fabuły) i dubbing aktorów (dobrze dobrane, nieirytujące głosy)
+ FABUŁA , tu muszę napisać kilka słów :>
Własnie tym się ta gra wyróżnia wśród innych tytułów. Porusza istotne tematy: władzy i jej nadużyć, problemów społecznych, rozwoju technologicznego, ponadto mamy przedstawione rożne postawy ludzi, a także ich przekonania - wszystkie postacie są psychologicznie uzasadnione :] Fabuła wciąga, bo jest po prostu realistyczna (biorąc poprawkę na cyberpunkowe sf). Fabuła też zaskakuje, zmusza do myślenia i jest nieprzewidywalna, ale tylko dla gracza który ją zrozumie :) W sieci jest też parę minirecenzji w których autorzy stwierdzają ze gra jest głupia i nudna i tu też się taka pojawiła. Tylko, że bez żadnego uzasadnienia, prócz własnej niechęci :cwaniak:
Jedyny minus to nieintuicyjne przejścia między lokacjami i zagadka z antenami - którą sam autor scenariusza do gry, nazwał hamującą progres w nieodpowiednim momencie. "I thought many of the puzzles in MOS were fine, but some were too hard, or rather, too hard for their place in the story. That worked against the flow and the pace of the entire game". http://www.gameboomers.com/interviews/O ... tefohr.htm
Ostatnio zmieniony 13 maja 2015, 16:29 przez winstonsmith, łącznie zmieniany 3 razy.
[hr]

When I think of something else, something will go here

Awatar użytkownika
Vicek
Publicysta
Posty: 1633
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 00:53
Lokalizacja: Kielce
Podziękował(a): 3 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 52 razy
Płeć: Mężczyzna
Kontakt:

Re: The moment of silence - ocena użytkownika

Postautor: Vicek » 25 września 2013, 15:31

Fabuła jest rzeczywiście bardzo ciekawa i fajnie poprowadzona, aczkolwiek sam gameplay pozostawia wiele do życzenia. Do białej gorączki doprowadzała mnie praca kamer, potrafiłem zgubić się nawet w niewielkich rozmiarów pomieszczeniu.
Mogą też irytować niektóre dłużyzny, a grafika jest co najwyżej średnia. Mimo to, grało mi się przyjemnie.

7.5/10
_________________________________________________________________________________________________
Kanał na youtube o przygodówkach i nie tylko: http://www.youtube.com/user/vicek83

Awatar użytkownika
earwig11
Przyjaciel forum
Posty: 512
Rejestracja: 19 kwietnia 2012, 22:33
Lokalizacja: Maupiti Island
Podziękował(a): 5 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 43 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: The moment of silence - ocena użytkownika

Postautor: earwig11 » 08 marca 2016, 23:51

Gra z interesującą fabułą i tylko dzięki niej dotrwałem do końca. No dobra, klimat Sci-Fi też na plus. Grafika jak na rok produkcji przeciętna (2 lata starsza Syberia ma lepszą), poza tym wydawać by się mogło, że XXI-wieczny Nowy Jork w środku dnia powinien tętnić życiem, a tu cisza i kilka postaci na krzyż. Podobały mi się za to te "najazdy" kamery. Śmieszne było to, że bohater zawsze chodził ubrano tak samo. Czy to więzienie, czy Alaska, zawsze w tej samej kurtce i spodniach. Tak jak i innych wkurzało mnie to ciągłe bieganie i trudności z zmianą lokacji.

Zapakować żywego gołębia do kieszeni, polecieć z nim na orbitę i wrócić. A ja myślałem, że już mnie nic nie zdziwi w przygodówkach. Ocena 6/10

Awatar użytkownika
Eramas
Publicysta
Posty: 278
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 00:09
Lokalizacja: Kalisz
Podziękował(a): 4 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 6 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: The moment of silence - ocena użytkownika

Postautor: Eramas » 30 listopada 2016, 01:37

Bardzo dobry przykład tego jak można spaprać naprawdę fajną i ciekawą grę KOSZMARNYM sterowaniem.

Do gry podchodziłem z dużymi nadziejami bo bardzo lubię klimaty Sci-Fi i ogólnie muszę przyznać, że było warto. Ciekawa fabuła, fajnie rozbudowana historia w licznych dialogach (wiem, że nie każdy lubi aż tyle dialogów, ale dla mnie to akurat plus, lubię jak twórcy dają nam możliwość poznania świata w którym się znajdujemy). Do tego bardzo przyzwoita długość rozgrywki (spokojnie ponad 20 godzin pograłem), niezły soundtrack, różnorodne lokacje (duży plus za smaczki w Arecibo).

Na minus przede wszystkim sterowanie, tak jak napisałem we wstępie. Było tragiczne. Kamera potrafiła w niektórych miejscach latać jak szalona, do tego bohater też nie poruszał się za inteligentnie. Oprócz tego miałem sporadyczne problemy z animacjami. Czasami po wykonanej czynności nie mogłem się ruszyć i musiałem wczytywać grę.

Mimo wszystko było warto i 7/10 z czystym sumieniem mogę dać.

Edit: Ostatni raz wystawiałem ocenę zaraz po przejściu gry. Przemyślałem sobie na spokojnie i stwierdziłem, że wystawiłem grze zbyt niską ocenę, bo bawiłem się naprawdę dobrze. W związku z tym (mimo, że głosu w ankiecie już nie zmienię) podwyższam z 7 na 8/10.

Awatar użytkownika
DirkPitt1
Poszukiwacz Przygód
Posty: 250
Rejestracja: 08 lipca 2015, 13:42
Podziękował(a): 4 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 10 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: The moment of silence - ocena użytkownika

Postautor: DirkPitt1 » 15 grudnia 2017, 12:28

Najsilniejszą stronę gry stanowi fabuła. Choć w momencie wydania gry można było jeszcze uważać, że cała historia to czyste s-f, a inaczej twierdzili tylko ludzie obawiający się Eszelona "na istnienie, którego nie ma dowodów", to dziś, kilka lat po rewelacjach Snowdena i wyciekach narzędzi hakerskich NSA i CIA nikt nie może mieć wątpliwości, że rządy rozmaitych państw i ich agencje wywiadowcze rzeczywiście mają nienasycony apetyt na gromadzenie danych o Bogu ducha winnych ludziach. Przedstawiona w grze kampania "Powstrzymaj kryptografię, a powstrzymasz przestępczość" trwa obecnie w rzeczywistości w wielu krajach. W dodatku z użyciem takich samych metod. W The Moment of Silence strategia propagandowa opiera się na zasadzie wykorzystania niepokoju ludzi, którzy pod wpływem emocji mieliby zagłosować za prawem zakazującym kryptografii.

To samo dzieje się choćby w krajach europejskich, gdzie po każdym ataku terrorystycznym politycy lubią krzyczeć, że zamachowi można by zapobiec, gdyby nie ta diabelska kryptografia. O tym, że późniejsze śledztwa wykazały, iż przestępcy nie używali żadnej formy szyfrowania już milczą. Strategia jest tak skuteczna, że np. w Wielskiej Brytanii przegłosowano nowe prawo, nakazujące brytyjskim firmom efektywną likwidację kryptografii przez nakazanie każdej firmie związanej z kryptografią umożliwienia służbom dostępu do zaszyfrowanych danych (np. monitorowanie ruchu przez VPN). Prawo to zresztą natychmiast określono najbardziej restrykcyjnym prawem, jakie wprowadzono w krajach demokratycznych. Widocznie za mało było prawa, że jeśli podejrzany nie poda hasła/klucza szyfrującego do swojego zaszyfrowanego dysku, z miejsca dostanie 2 do 5 lat (a wytłumaczenie, że pod wpływem stresu zapomniałeś, nic nie pomoże). Natomiast w Niemczech padła propozycja wymuszenia na firmach wprowadzenia tylnej furtki dla służb do każdego sprzętu mogącego łączyć się z siecią. Twój inteligentny toster cię śledzi? Wkrótce to już może nie być wymysł paranoika

Tak więc znaczna część problemów poruszonych w grze, takich jak zachowanie prywatności i bezpieczeństwa w coraz bardziej usieciowionym świecie, używanie groźby terroryzmu do przepchnięcia każdego niedorzecznego prawa, apetyt rządów na coraz większą kontrolę obywateli, zdolność cichego usuwania "kłopotliwych" jednostek i istniejące wyłącznie w cyfrowym świecie możliwości łatwego usunięcia informacji, jakby nigdy nie istniała, dotyczy naszego, rzeczywistego świata. To sprawy, które dziś są nie tylko aktualne, ale wręcz dzieją się na naszych oczach i za to wielki plus.

Postacie w grze są ciekawie napisane. Główny bohater, który długo pozostaje długo sceptyczny wobec "szalonych teorii spiskowych", nie widzi nic złego w kampanii za ograniczeniem prywatności, którą prowadzi jego firma, bo jak sam twierdzi nie ma nic do ukrycia, a nawet, gdyby się nie zgadzał, to przecież tylko jego praca i musi z czegoś żyć. Później czuć jego zdziwienie, gdy hostessa na Lunarze 5 doskonale wie, jakie alkohole pija i że chyba zaczyna pojmować, że nieprzejmowanie się prywatnością może wcale nie być takie nieszkodliwe. Również mocno przeżywa osobistą tragedię. Przez to wydaje się postacią autentyczną. Także dziennik Oswalda jest napisany ciekawie i zachęca do lektury, choć może lepiej zrobiłoby mu podzielenie go na 2-3 części bo jest długi i nie każdemu będzie chciało się go przeczytać w całości, a szkoda, bo jest tam wiele informacji istotnych dla fabuły.

Spoiler:


Także inne postacie są warte uwagi. Dogryzający sobie wzajemnie współpracownicy głównego bohatera, czy "zwariowani" teoretycy spisku obcych, którzy choć się mylą, mają więcej racji niż mogłoby się wydawać. Dialogi w grze są długie i interesujące (może poza kilkoma pierwszymi, które były trochę nudne). Na plus mogę zaliczyć również dobrze dobrane głosy. Zagadki w większości mi się podobały, pomijając ustawianie anten. Może nie ma nic szalenie trudnego, ale też gra nie składa się z samych banalnych zadań. W dodatku lista przedmiotów szybko przestaje się mieścić na ekranie, co w przypadku nowszych tytułów jest raczej wyjątkiem niż normą. Gra jest też przyjemnie długa.

Jeśli chodzi o grafikę, można powiedzieć, że jest co najwyżej przyzwoita. W dodatku wychodzi tu największa wada gry, czyli praca kamery. Nie zawsze ustawia się pod takim kątem, żeby człowiek wiedział, że może gdzieś wejść, a czasem wręcz przeskakuje wariacko z jednego ujęcia na drugie, dezorientując gracza. Przez to długo szukałem w antykwariacie magnetowidu, bo kamera ciągle nie chciała pokazać mi miejsca, w którym stał. Muzyka jest w porządku i nie mam jej nic do zarzucenia. Jeśli miałbym znaleźć jeszcze jakieś wady, to dość wolno jadąca winda i mikrofalówka działająca w czasie rzeczywistym. Natomiast nagranie z koordynatami znika bardzo szybko.

Ogólnie grę oceniam na 9-, głównie za fabułę i długość. Gdyby nie praca kamery dałbym solidne 9+

Plusy:
Fabuła poruszająca istotne problemy
Zagadki
Długość gry
Postacie i rozbudowane dialogi
Jeszcze raz fabuła

Minusy:
Fatalna praca kamery
Najwyżej poprawna grafika
Ostatnio ukończone: Broken Age
W trakcie: Primordia
W planie: The Whispered World

Awatar użytkownika
PawelJasiak
Poszukiwacz Przygód
Posty: 455
Rejestracja: 10 kwietnia 2016, 18:58
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 2 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: The moment of silence - ocena użytkownika

Postautor: PawelJasiak » 19 stycznia 2018, 00:03

2+/10

Jeżeli kiedykolwiek ktokolwiek napisze poradnik, jak NIE robić gier przygodowych, Moment of Silence powinno posłużyć jako model dla studentów.
-sterowanie i praca kamery jest fatalne, często klikamy bez sensu po ścianach, żeby się przemieścić w inne miejsce;
-gra jest kompletnie przegadana, zamiast pchać akcje do przodu czytamy kilometrowe dialogi o niczym. Połowę gry przemieszczamy się po tych samych pięciu lokacjach, przy czym przedostanie się z jednej do drugiej to jakiś koszmar, musimy oglądać jak bohater niespiesznie zmierza do końca planszy;
-niemało jest momentów, w których nie wiadomo kompletnie co zrobić - ot, odwiedźmy wszystkie lokacje, gdzieś się coś z pewnością stało i pojawi się z kimś bezsensowna nowa opcja dialogowa;
-zagadki są absurdalnie głupie, gołąb w kieszeni w kosmosie jest tego najlepszym przykładem;
-długość gry wskazywana przez wcześniej oceniających forumowiczów to wydmuszka - gra jest długa przez bezsensowne dialogi wspomniane wyżej i poruszanie się bohatera w żółwim tempie, który na dodatek nie może nic załatwić będąc raz w jednym miejscu - efekt jest taki, że czasem musimy przemierzyć te same lokacje po kilka razy na zmianę (oczywiście jest to dolegliwość tylko dla tych, którzy grają jak ja bez solucji);

Plusem jest może fabuła, ale nie jest to też nic nowego. Ot, kolejna wizja przyszłości,w której każdy krok jest odgórnie kontrolowany. Twórcy chcieli chyba zawrzeć jakiś przekaz, może nawet im się trochę udało (w przeciwieństwie do całej reszty).

A teraz wyzwanie do wszystkich przygodomaniaków. Wytłumaczcie mi proszę, jaka była logika w ostatniej zagadce z antenami. Moim zdaniem nie było tam żadnego klucza (nie tylko moim zresztą), wszystko sprowadzało się do bezsensownego kręcenia antenami i biegania do pokoju z komputerem i sprawdzania, czy na komputerku nie zapaliła się czerwona lampka.

Podsumowując: OMIJAĆ szerokim łukiem. A do twórców: nie róbcie takich gier, bo liczba osób grających w point-and-clicki spadnie.

Awatar użytkownika
Vicek
Publicysta
Posty: 1633
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 00:53
Lokalizacja: Kielce
Podziękował(a): 3 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 52 razy
Płeć: Mężczyzna
Kontakt:

Re: The moment of silence - ocena użytkownika

Postautor: Vicek » 19 stycznia 2018, 09:04

PawelJasiak pisze:A do twórców: nie róbcie takich gier, bo liczba osób grających w point-and-clicki spadnie.


Jak widać po wcześniejszych ocenach - niekoniecznie :P
_________________________________________________________________________________________________
Kanał na youtube o przygodówkach i nie tylko: http://www.youtube.com/user/vicek83

Awatar użytkownika
DirkPitt1
Poszukiwacz Przygód
Posty: 250
Rejestracja: 08 lipca 2015, 13:42
Podziękował(a): 4 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 10 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: The moment of silence - ocena użytkownika

Postautor: DirkPitt1 » 19 stycznia 2018, 12:07

PawelJasiak pisze:[...] -sterowanie i praca kamery jest fatalne, często klikamy bez sensu po ścianach, żeby się przemieścić w inne miejsce; [...]

A teraz wyzwanie do wszystkich przygodomaniaków. Wytłumaczcie mi proszę, jaka była logika w ostatniej zagadce z antenami. Moim zdaniem nie było tam żadnego klucza (nie tylko moim zresztą), wszystko sprowadzało się do bezsensownego kręcenia antenami i biegania do pokoju z komputerem i sprawdzania, czy na komputerku nie zapaliła się czerwona lampka.[...]


Tutaj całkowicie się z tobą zgadzam. Praca kamery i sterowanie bohaterem wołają o pomstę do nieba. Ta zagadka z antenami również była beznadziejna.
Ostatnio ukończone: Broken Age
W trakcie: Primordia
W planie: The Whispered World

angelisia69
Obserwator
Posty: 28
Rejestracja: 19 stycznia 2013, 04:17
Otrzymał(a) podziękowania: 1 raz
Płeć: Nieokreślona

Re: The moment of silence - ocena użytkownika

Postautor: angelisia69 » 11 sierpnia 2018, 15:27

Gdyby nie nużące dialogi i problemy ze sterowaniem jak już zostało wspomniane gra byłaby naprawdę świetna,uwielbiam futurystyczne klimaty i niektóre miejsca kojarzyły mi się z Najdłuższą Podróżą.Daje 9


Wróć do „Moment of silence, The”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość