Whispers of a machine - recenzja

Awatar użytkownika
Zagadka
Publicysta
Posty: 241
Rejestracja: 07 lipca 2012, 07:13
Podziękował(a): 4 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 24 razy
Płeć: Mężczyzna

Whispers of a machine - recenzja

Postautor: Zagadka » 05 maja 2019, 23:00

WHISPERS OF MACHINE - recenzja
Obrazek

autorzy: Zagadka & Monttsserat

„Szepty maszyny” nie są kolejną grą science-fiction o społeczeństwie dalekiej przyszłości pełnym zaawansowanej techniki, lecz przygodówką o społeczeństwie, które świadomie cofnęło się w postępie technologicznym, żeby ocalić ludzkość przed dominacją omnipotentnej sztucznej inteligencji. Niezależne szwedzkie studia Faravid Interactive (znane z The Samaritan Paradox) oraz Clifftop Games (znane z Kathy Rain) połączyły siły, by wspólnie opowiedzieć pewną kryminalną historię osadzoną w tymże retro-futurystycznym świecie.

Czy Androidy jeszcze w ogóle śnią?
Agentka specjalna Vera Englund, na polecenie przełożonych, przybywa do miasteczka Nordsund, gdzie ma za zadanie wyjaśnić tajemniczą sprawę dwóch morderstw. Kobieta zostaje zaopatrzona w zaawansowaną nanotechnologię o nazwie Blue, która daje jej dostęp do unikatowych umiejętności, takich jak zbieranie danych DNA z miejsca zbrodni, czy sprawdzanie pulsu przesłuchiwanych. Warto odnotować fakt, że choć poruszamy się w świecie przyszłości, cybernetyzacja została niemal zupełnie zakazana. Nie wydarzyło się to jednak wskutek starcia na linii człowiek-maszyna, a przynajmniej nie w taki sposób, jak miało to miejsce chociażby w pamiętnym filmie Terminator (1984) Jamesa Camerona. Nie odbyło się to także z rozkazu totalitarnych władz. Dostrzegając zagrożenie płynące z rozwoju sztucznej inteligencji i masowej cybernetyzacji życia ludzkość dobrowolnie zdecydowała się z niej zrezygnować.

Obrazek

Ta decyzja pociągnęła za sobą szereg konsekwencji. Gwałtowne odłączenie AI pogrążyło świat w chaosie, a społeczeństwa musiały na nowo nauczyć się radzić sobie w sposób analogowy. Przemierzając ulice Nordsund czujemy, że werdykt wydany na technologię położył się cieniem na ludzkości. Miastu blisko jest do wizji post-apokaliptycznych: domy są zniszczone, wszędzie walają się stosy niedziałających robotów, gospodarka musiała położyć mocny nacisk na recykling dostępnych surowców i złomu. Paradoksalnie jednak większość mieszkańców nie tęskni za czasami „sprzed upadku” i w tym retro futurystycznym świecie radzi sobie całkiem dobrze. Nie oznacza to, że wszyscy zgadzają się z tym stanem rzeczy. Zagłębiając się w intrygę nasza agentka wplątana zostaje w wciąż żywy konflikt i starcie dwóch ideologii: technologii i religii. Grupa nazywana terrorystami zafascynowana możliwościami sztucznej inteligencji pragnie wykreować samoświadomą cyfrową istotę, która osiągnie kontrolowany przez ludzi stan boski. W opozycji stoi pewien kościelny odłam, który uznaje tę wizję za zbyt wielkie zagrożenie.

Obrazek

Wojna ideologii
Podejmując rozważania na dosyć ograny temat rozwoju technologii, ale zajmując całkiem nieoczywiste stanowisko, twórcy Whispers of Machine nadali swojej produkcji pikanterii. Zabieg ten intryguje, a gracz jeszcze chętniej zagłębia się w opowieść, którą twórcy snują ze sprawnością, po mistrzowsku rozkładając elementy dramatyczne i nie nudząc. Na uwagę zasługuje także dobrze skonstruowana postać głównej bohaterki, której osobowość musimy sami kreować poprzez wybory wpierające takie cechy jak empatia, asertywność i analityczność. Te z kolei przekładają się na różnorodny rozwój specjalnych umiejętności Very (siła, hipnoza, skanowanie przestrzeni itp.), co pozwala na odmienne rozwiązywanie kolejnych zagadek i ostatecznie dojście do różnych zakończeń. Nasza bohaterka będzie musiała się też zmierzyć ze swymi osobistymi demonami i niepewnym stosunkiem do ideologicznej wojny.

Takie smaczki rodem z gier RPG uatrakcyjniają rozgrywkę i pozwalają na kilkukrotne podejście do przygody (gdyż gra zapisuje się sama i nie pozwala graczowi na wczytanie wcześniejszego stanu gry). Tę ciekawą kreację świata wspiera naprawę atrakcyjna grafika pikselowa oraz klimatyczna melancholijna muzyka.

Obrazek

Czarująco, lecz zbyt krótko
Niestety produkcja cierpi na dokładnie tę samą przypadłość, co wydana w 2016 roku Kathy Rain. Misternie tkana sieć intryg i sprawnie rozbudowywana historia przygotowuje nas na coś naprawdę wielkiego. Na trudne dylematy moralne, głębokie rozważania natury filozoficznej, niełatwe zagadki, twisty fabularne i ekscytujące zakończenie... tymczasem historia nie odpłaca się w swoim rozwiązaniu. Gra niespodziewanie powraca do pozycji trywialnej zagadki kryminalnej w stylu CSI, po czym szybko się kończy (akcja toczy się w przeciągu czterech dni). Wzbudza to niedosyt i rozczarowanie.

Obrazek

Jest to kolejny nierozwinięty potencjał (wpisz nazwę studia). Mimo to uważam Whispers of Machine za jeden z bardziej intrygujących tytułów tego roku, poruszający interesujące kwestie i wciągający od samego początku, podobnie jak inne przygodówki z tego gatunku (np. Gemini Rue czy Technobabylon studia Wadjet Eye). Z całą pewnością jest to tytuł warty zagrania.

Obrazek

Plusy
+ świat gry i główna bohaterka
+ grafika
+ muzyka
+ gra od początku wciąga i ciekawie się rozwija…

Minusy
- …po to, by zaserwować niesatysfakcjonującą konkluzję
- za krótka
- poruszane wątki filozoficzne są płytko analizowane
- gra z potencjałem, który został nie do końca wykorzystany

7,5/10
"Przygodówka jest niczym innym, jak dobrą opowieścią, obleczoną w zajmujące zagadki, które gładko wpasowują się w historię i bohaterów, a do tego cieszącą wzrok i słuch" - Roberta Williams

Wróć do „Whispers of a machine”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość